Tonina sp. belem

Pochodzenie

Opisywana tutaj Tonina sp. belem pochodzi z Ameryki Południowej, a dokładniej z ujścia Amazonki. Zasiedla ona rzeki oraz inne mniejsze cieki, jakie charakteryzuje bardzo miękka woda. Nazwa „Belem” wywodzi od miejscowości, gdzie po raz pierwszy została odkryta. Do świata akwarystyki wprowadziła ją japońska firma Rayon Vert.

Wymagania

Niekwestionowanym wymogiem do pięknego wzrostu tej „palemki”, jest posiadanie bardzo miękkiej wody. Maksymalnie toleruje 3 stopnie twardości węglanowej. Powyżej tej wartości przestaje przypominać ona samą siebie, aż w końcu zamiera całkowicie. Następnym bardzo ważnym czynnikiem, który koreluje z miękką wodą, jest jej kwaśny odczyn. Samo posiadanie wody z niskim stopniem twardości, a wysokim ph nie wróży sukcesu. Do uzyskania kwaśnej wody świetnie nadaje się dozowanie większej ilości CO2, który korzystnie będzie wpływał na wszystkie rośliny. Trzeba jedynie uważać na krewetki i ryby, aby ich nie udusić ich tym gazem.

Najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie specjalnego podłoża dla roślin. Posiada sporo makro i mikroelementów. Obniża twardość węglanową oraz zbija ph do satysfakcjonującej wartości dla tej rośliny.

Przy takim podłożu i braku nawożenia wody, nie zauważyłem żadnych problemów z prawidłowym wzrostem Toniny Belem. Inne rośliny w tym czasie miały poskręcane wierzchołki, co wskazywało na braki azotu. Pewnie toninę ratuje ogromny system korzeniowy, którym na bieżąco transportowała, co chciała ;).

Do pięknego gęstego wyglądu potrzebne będzie mocne oświetlenie. Przeliczniki wattów na litr praktycznie odchodzą w zapomnienie. Lecz jeśli mam je użyć, to u siebie mam 48w oświetlenia ledowego na 100l i rośliny rosną praktycznie maksymalną swoją prędkością.

Uprawa, przycinanie

Syngonanthus sp. ‚Belem’ dosyć nietypowo rośnie do pewnej wysokości. Po tym główny pęd zatrzymuje swój wzrost, a wokół niego wyłaniają się liczne, drobne boczne odrosty. Kontynuują one wzrost, tworząc przy tym gęsty dywan ze swych wierzchołków.

Przycięcie rośliny w dowolnym miejscu nie utrudni jej adaptacji do dalszego wzrostu. Często po skróceniu rośliny można zauważyć, że w dolnej partii rośliny są też małe, boczne wierzchołki wzrostu. Rosną dużo wolniej od tych, które wyrastają w górnej części.

Z tej rośliny na pewno tak szybko nie zrezygnuję. Planuję w niej mieć ponad połowę zbiornika. Dodatkowo spróbuję uprawy emersyjnej. Ponoć ma szersze liście niż pod wodą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *