Ślimaki w akwarium

Bardzo często ślimaki w swoim zbiorniku odkrywamy z wielkim zdziwieniem, a trafiają do naszego akwarium zazwyczaj z nowo posadzonymi roślinami. Najczęściej są przenoszone w postaci ikry, jaka jest złożona na liściach lub już są małe pełzające, które łatwo przeoczyć. Wystarczy, że do naszego zbiornika trafi chociaż jeden ślimak to w przeciągu kilku miesięcy możemy mieć prawdziwą plagę tych bezkręgowców.

Jeżeli nie chcemy posiadać tych stworzeń w swoim zbiorniku to powinniśmy uprzednio zapytać sprzedawcę czy w akwarium, gdzie trzyma rośliny są ślimaki. Chociaż mało który sprzedawca powie prawdę, ale warto próbować ;).

Jedną z metod uniknięcia plag tych istnień jest nabycie roślin z upraw emersyjnych, czyli ich liście rosną nad powierzchnią wody z dużą wilgotnością powietrza lub jeszcze pewniejsza metoda to uzyskanie sadzonek z upraw laboratoryjnych, czyli tzw. in-vitro, gdzie żadne stworzenia nie mają prawa się przedostać. W pudełkach te rośliny są mniejsze, za to jest ich więcej, a po zaadoptowaniu się w środowisku wodnym przybierają odpowiednią wielkość jak na swój gatunek.

Według większości źródeł ślimaki są bardzo pożyteczne w naszych akwariach, lecz ja uważam, że niekontrolowana ich ilość wprowadza zbyt dużo materii organicznej do  wody i powoduje szybszy rozrost glonów na szybach i starszych liściach roślin. Za najbardziej uciążliwe uważam zatoczki.

Próbowałem je zwalczyć poprzez rybki, które żywią się ślimakami ( bocje ), ale ta technika okazała się mało skuteczna.

Jak pozbyć się ślimaków z akwarium?

Skutecznie z plagą poradził sobie siarczan miedzi, lecz po tym zabiegu bardzo ucierpiały rośliny i kilka gatunków musiałem zamawiać na nowo. Nie polecam tej metody jeśli macie w zbiorniku krewetki lub je planuje mieć.  Duża część miedzi jaka jest zawarta w tym związku może pozostać w podłożu, a każda ilość tego pierwiastka może doprowadzić do zgonu tych ‚mini pancerniaków’.

Naturalną i bardzo dobrą metodą okazało się zastosowanie ślimaka na ślimaki ;). Już od dobrych kilku lat na terenie Polski jest dostępny gatunek anatome helena. Jest to ślimak, który lubuje się w zjadaniu innych towarzyszy ze swojej skorupiastej rodziny. Do ich rozmnażania potrzebna jest para, czyli nie mają już tak łatwo jak to jest u pozostałych obojnakach.

Do akwarium polecam na równi z „helenkami” świderki, które żyją w podłożu. Nie mnożą się tak szybko i żywią się detrytusem, jaki staje się lepiej dostępny dla roślin.

Jeżeli już mamy zatoczki w akwarium i chcemy znacząco na ich populacje wpłynać w sposób naturalny to podstawą będzie nie przekarmianie ryb, tak aby resztki jedzenia nie zalegały na dnie zbiornika. W miękkiej wodzie znajduje się mało wapnia, z którego ślimaki budują swoje skorupy. Z miękką i dziurawą skorupą stają się łatwym łupem dla niemal każdej ryby.

Kolejnym dobrym sposobem, lecz bardziej dla „fanatyków” będzie nocne wyłapywanie skorupiaków. Po zgaszeniu światła wychodzą one na szyby zbiornika oraz na najwyższe części roślin. Wtedy możemy urządzić ich zbiórkę :).

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *