Filtracja akwarium roślinnego

Z młodych lat zapewne pamiętacie jak w akwariach z rybkami zamontowane były tzw. brzęczyki, które pompowały powietrze do zbiornika poprzez specjalny kamień.
Ten sam brzęczyk miał, a nawet ma jeszcze zastosowanie w filtrach zewnętrznych, własnej roboty jakie wymuszają ruch wody przez wprowadzenie powietrza do rurki, która kieruje wodę do zbiornika.

Aktualnie w akwarystyce dużo się zmieniło od tamtych czasów i natlenianie akwarium w zbiorniku roślinnym wygląda zupełnie inaczej.

Napowietrzanie akwarium roślinnego dodatkowymi filtrami jest zbędne, ponieważ rośliny same w procesie fotosyntezy zamieniają CO2 na O2. Może jednak dojść do sytuacji kiedy to nocą ilość tlenu jest szybko zużywana przez florę i faunę. Pierwszym sygnałem ostrzegawczym takiej sytuacji są ryby, które cały czas łapczywie łykają pod powierzchnią powietrze atmosferyczne przy czym widać jak bardzo szybko ruszają skrzelami.

W takiej sytuacji warto do akwarium dołączyć kamień napowietrzający oraz zwiększyć falowanie powierzchni co pozwoli wydostać się nadmiarze dwutlenku węgla z wody.

W akwarystyce roślinnej zwłaszcza przy mocniejszym natężeniu światła nie o tyle ważna jest filtracja co sam przepływ wody. Najlepszym rozwiązaniem byłoby uzyskanie tzw. „efektu pralki”, czyli woda opływa każdy zakątek zbiornika.
Liście roślin bardzo szybko wyłapują dwutlenek węgla i słabszy przepływ wody powoduje, że „głodują”. Przy bardziej delikatnych roślinach niedobory tego gazu są bardzo szybko widoczne poprzez różne deformacje.

Aby zaradzić tym problemom warto wybierać filtr do akwarium, który ma 3-4 większy przepływ niż wielkość zbiornika.

Filtry oferowane na rynku różnią się mocą, pojemnością, wkładami czy umiejscowieniem go akwarium.

Filtr wewnętrzny do akwarium roślinnego, który ma gąbkę jako wkład może idealnie posłużyć za cyrkulator, aby wymusić dodatkowy obieg wody.

Osobiście do filtracji zbiornika holenderskiego przy mocnym oświetleniu stosuję filtr zewnętrzny o przepływie 300/h, który jest wypełniony watą akwarystyczną, oraz jeden kosz jest wypełniony ceramiką, w jakiej mieści się największa kolonia pożytecznych bakterii. Chociaż ich nie brakuje w całym podłożu o chropowatej konstrukcji.

Następnie mam 7 wattowy cyrkulator ( falownik ), który robi dosyć mocny prąd przy czym świetnie roznosi dozowany dwutlenek węgla, a po przeciwnej stronie jest umiejscowiony 2 wattowy filterek wewnętrzny, dzięki któremu woda krąży w najbardziej zarośniętej części zbiornika.

Jako, że mam pełno krewetek w zbiorniku za konieczne uważam chociaż częściowe odmulanie podłoża, ponieważ zbyt duże obciążenie biologiczne tego wycinka natury może skutkować intensywnym rozwojem glonów. Dokonuję tego raz w tygodniu przy wymianie 1/4 wody.

Wybrana woda z akwarium razem z osadem świetnie się nadaje jako nawóz dla roślin doniczkowych ;).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *